Przez długie lata tradycyjne podejście do przywództwa opierało się na ekspozycji sukcesów,
demonstracji wiedzy i zajmowanych stanowisk.
Lider na piedestale wydawał się nieomylny, a pokazanie swoich słabości czy niedoskonałości często bywało odbierane jako przejaw słabości.
Bycie sobą - autentyczność – bywało luksusem, na który decydenci rzadko mogli sobie pozwolić.
Dziś realia się zmieniły. Ludzie nie chcą już podążać za kimś, kto ukrywa się za maską idealności, lecz za osobą, której można zaufać, za liderem, który jest prawdziwy i transparentny. Autentyczność stała się kluczem do budowania prawdziwych relacji i wpływu, którego formalny autorytet sam z siebie nie zapewnia.
Autentyczny lider nie musi być perfekcyjny. Wystarczy, że jest realny i szczery – okazuje swoją prawdziwą twarz, pokazując zarówno mocne strony, jak i wątpliwości, ograniczenia czy popełniane błędy.
Takie podejście tworzy więź i zaufanie, które są fundamentem efektywnej współpracy.
Nie chodzi tu o perfekcjonizm, ale o prawdziwość – o przyznanie się do błędu, o odwagę, która paradoksalnie wzmacnia relację.
Autentyczni liderzy budują wyższe morale w zespole, przyczyniają się do lepszej retencji pracowników oraz zmniejszają ryzyko wypalenia zawodowego. Wspierają otwartość i uczciwość, tworząc przestrzeń, w której ludzie czują się bezpiecznie i są bardziej zaangażowani.
Odwrażliwianie przez prawdę.
Każdy pamięta odpowiedź: „Popełniłem błąd”, „Nie wiedziałem”, etc.
To moment w którym w relacji pojawia się prawdziwy człowiek.
Liderzy budujący na autentyczności generują wyższe morale zespołów, lepszą retencję, mniejsze wypalenie.
Autentyczny lider nie oznacza, że pozostaje niezmienny. Wręcz przeciwnie, to lider zakorzeniony w wartościach, ale elastyczny w środkach.
Czy możesz zmieniać drogę, nie tracąc siebie?
Odpowiedź: tak, jeśli wiesz, albo chcesz się dowiedzieć co jest rdzeniem Twojej tożsamości.
Tożsamość lidera nie polega na roli, lecz na wyborze - wyborze wartości, sposobie postępowania i intencji. Jeśli zakorzenisz się w wartościach, możesz swobodnie zmieniać styl, strategię czy narzędzia.
To dojrzałość lidera, który nie zastyga, ale ewoluuje.
Kultura, która czuje lidera.
Autentyczność lidera nie działa w próżni, lecz promieniuje na całą organizację i wpływa na kulturę pracy.
Lider, który otwarcie przyznaje: „Nie znam odpowiedzi, ale zaproszę was do wspólnego znalezienia rozwiązania”, daje zespołowi pozwolenie do podobnej postawy.
Powstaje środowisko, w którym pytania są doceniane tak samo, jak odpowiedzi, a wiedza przestaje być „prywatnym kapitałem” jednostek, a staje się wspólnym dobrem.
Taka kultura otwartości i dialogu wzmacnia poczucie przynależności i zaangażowania.
Wartość rośnie tam, gdzie każdy członek zespołu może być zauważony i usłyszany, a nie tam, gdzie wiedza i decyzje są zamknięte w wąskim kręgu.
Siła oparta na autentyczności.
Autentyczność nie wyklucza decyzyjności i jasno wyznaczonej wizji.
Wręcz przeciwnie – pozwala zbudować trwały fundament wpływu opartego na prawdziwej więzi z ludźmi.
Piękno autentyczności polega na odwadze bycia sobą, a nie na dążeniu do konfliktu czy konfrontacji.
Autentyczny lider nie musi być lubiany przez wszystkich – nie o to chodzi w przywództwie.
Najważniejsze, aby był prawdziwy i konsekwentny w swoich wartościach i działaniach. Wtedy ludzie chcą za nim podążać nie dlatego, że muszą, lecz dlatego, że chcą.
W świecie, w którym coraz łatwiej jest kopiować strategie, narzędzia czy nawet kulturę organizacyjną za pomocą technologii, autentyczność staje się unikalnym i trudnym do podrobienia atutem.
To niepowtarzalny styl bycia, obecność i intencje lidera, które przyciągają ludzi w sposób, jaki żadna strategia nie jest w stanie zastąpić.
foto: arielwojciechowski.com